I stało się. Nie w każdym kraju słowo “euro” (waluta) będzie się tak pisało. Stało się to za sprawą Bułgarii. Wywalczyli oni na szczycie Unie Europejskiej w Lizbonie zgodę na używanie nazwy “ewro” zamiast “euro” we wszystkich krajach używających cyrylicy.
Ja podchodzę do tego dość sceptycznie. No, ale skoro mieliby problemy z pisownią to trzeba im iść na rękę.

Skomentuj